Jak rozmawiać z pacjentem onkologicznym? Rola empatii i komunikacji – rozmowa z prof. Marzeną Samardakiewicz

Jak rozmawiać z pacjentem onkologicznym? Rola empatii i komunikacji – rozmowa z prof. Marzeną Samardakiewicz

Jak rozmawiać z pacjentem onkologicznym? Rola empatii i komunikacji. Rozmowa z prof. Marzeną Samardakiewicz
Jak rozmawiać z pacjentem onkologicznym? Rola empatii i komunikacji. Rozmowa z prof. Marzeną Samardakiewicz

Diagnoza choroby nowotworowej wywraca życie do góry nogami – nie tylko osoby chorej, lecz także jej najbliższych. W jednej chwili pojawiają się strach, dezorientacja i pytania, na które trudno znaleźć odpowiedzi. Coraz częściej mówi się jednak o tym, że skuteczne leczenie to nie tylko procedury medyczne, ale również troska o psychikę pacjenta i jakość komunikacji z lekarzem. O roli psychoonkologii, emocjach towarzyszących diagnozie, znaczeniu empatii oraz o tym, jak rozmawiać z pacjentem w najtrudniejszych momentach, rozmawiamy z wybitną specjalistką w dziedzinie psychoonkologii, wieloletnią prezes Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego (2016-2023), założycielką Lubelskiego Centrum Psychoonkologii, profesor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, dr hab. n. med. Marzeną Samardakiewicz. 

 

 

BLASK: Jaką rolę zdaniem Pani Profesor odgrywa psychologia w procesie leczenia chorób nowotworowych? 

Prof. M.S: Patrzę na psychologię kliniczną i jej subdyscyplinę psychoonkologię, jako integralną część całego leczenia. Wszystkie dane pokazują, że kiedy diagnoza zostaje postawiona to choroba onkologiczna, staje się chorobą całej najbliższej rodziny, szczególnie jeżeli są w niej dzieci. Na początku chory potrzebuje wzmocnienia w postaci wsparcia psychologicznego, a dopiero później szczegółowych informacji medycznych, które pozwolą mu się odnaleźć w tej sytuacji i zrozumieć co musi być zrobione, aby  choroba mogła być pod kontrolą oraz jakie mogą być jej następstwa. Profesor Jimmie C. Holland wprowadziła pomiar termometrem dystresu, aktualnie rekomendowany przez NCCN, który to screening pozwala zobaczyć, jak chory radzi sobie w sytuacji, gdy nagle pojawia się wiadomość o chorobie. Według jej badań ok. czterdzieści pięć procent pacjentów ujawnia duże natężenie dystresu, czyli doświadcza szeregu różnych negatywnych emocji i licznych utrat m.in. poczucia bezpieczeństwa, kontroli, ale też i złego samopoczucia związanego z tym, że sobie nie wyobrażają, jak będzie wyglądało ich dalsze życie. Nagminności tych reakcji i myśli, powoduje, że prawie połowa pacjentów potrzebuje dodatkowego wsparcia psychologa. Niektórzy pacjenci potrzebują też pomocy psychiatry, ponieważ są tak wyczerpani, że zastosowanie środków farmakologicznych, jest konieczne. W tym miejscu należy zaznaczyć, że pokrzepiający jest fakt, iż coraz więcej z bliskiego otoczenia dostrzega potrzebę, żeby chory zasięgnął takiej specjalistycznej pomocy z zewnątrz. Pytaniem jest jednak, czy system odpowiada na to zapotrzebowanie? Bardzo śledzę tę sytuację, ponieważ, przez dwie kadencje byłam Prezeską Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego, a obecnie nadal opiniuję konkursy na granty, w których udział biorą organizacje pozarządowe. Ze swojej perspektywy, mogę powiedzieć, że w tym temacie dzieje się sporo, jednak jest jeszcze wiele do zrobienia. 

BLASK: Jak powinna wyglądać dobra komunikacja na linii lekarz-pacjent?

Prof. M.S: Przedmiot, który ma o tym edukować studentów to Psychospołeczne aspekty medycyny. Jego zadaniem jest nauczenie przyszłych lekarzy przyjmowania perspektywy zarówno pacjenta, jak i jego rodziny oraz dostarczanie wiedzy na temat psychologicznych aspektów i mechanizmów, które występują. Zajęcia te uczą również modeli przekazywania niepomyślnych informacji. Należy w tym momencie zaznaczyć, że modele te są po to, żeby z jednej strony uwrażliwić lekarza, a z drugiej wskazać, które elementy powinny się znaleźć w prawidłowej , profesjonalnej komunikacji z pacjentem. Trzeba pamiętać, że ten przekaz powinien być sformułowany tak, aby chory mógł go zrozumieć w swoim tempie. Gdybyśmy się odnosili do systemowego spojrzenia, to lekarze mówią często, że „brakuje na to czasu”, a ja zgadzam się, że czasu nie ma, ale przypominam, że przynajmniej można zadbać o prawidłową komunikację i zaznaczam „możesz to zrobić dobrze albo źle i teraz przyjrzymy się jak to zrobić dobrze”.

BLASK: A więc jak zrobić to prawidłowo? 

Prof. M.S: Przede wszystkim trzeba pamiętać, że wiadomości należy przekazywać, uwzględniając możliwości poznawcze chorego. Ważne są warunki i miejsce, nie powinno się na takie tematy rozmawiać na stojąco i na pewno nie na korytarzu. Warto zaprosić do rozmowy osobę bliską choremu, aby o tym usłyszała i mogła się tym chorym odpowiednio zaopiekować. W przypadku dzieci rozmawia się najpierw z rodzicami, a dopiero później wspólnie informuje małoletniego. Należy mieć na uwadze to, że najpierw trzeba przygotować pacjenta, że to co, teraz powiemy, nie będzie miłe i zmieni bardzo wiele…

BLASK: W jaki sposób powinien zachować się lekarz, gdy pacjent złości się lub wybucha płaczem?

Prof. M.S: Przede wszystkim zachować spokój i podchodzić do osoby, która usłyszała niekorzystną dla siebie diagnozę z dużą dozą empatii. Zawsze powtarzam, że chory przyjmuje tę informację w zależności od tego, jak jest na nią przygotowany. To, czego można się spodziewać najczęściej to tego, że pojawi się płacz. Natomiast jeżeli pacjent słyszał od kogoś „że wszystko będzie dobrze” a my mówimy mu teraz, że niestety nie będzie, to możemy się spodziewać, że w tej reakcji będzie również złość, bo pacjent ma poczucie, że przecież mówiono mu co innego. Często jest też tak, że chory jest do tego stopnia przerażony, że woli powiedzieć „powiedzcie to mojemu małżonkowi” to też pokazuje pewien stan, w którym się znajduje.

BLASK: Wiele fundacji, jak i sami pacjenci apelują, żeby w stosunku do ich choroby nie operować nomenklaturą wojskową np. „wygrać walkę z rakiem”. Co Pani Profesor o tym sądzi? 

Prof. M.S: Te zwroty mnie rażą, sama choroba nowotworowa jest bardzo obciążająca, wiele sytuacji, które mogą zaistnieć w trakcie leczenia, jest trudnych do przewidzenia, więc jak można mówić o „zmobilizowaniu się do walki”? Poza tym to nie działa na wszystkich, a czasami może wręcz blokować. Gdy jest nam tak trudno, każdy myśli raczej „ja nie chcę być tym bohaterem, ja po prostu chcę być zdrowy”. Szczególnie niewłaściwe moim zdaniem jest określenie: „przegrał walkę z chorobą nowotworową”. Jestem zdecydowanie zwolenniczką, pewnego rodzaju oswajania chorego z wiedzą, że w trakcie leczenia mogą pojawić się trudne momenty i że ma prawo się bać. A także uświadamiania, że nie jest w tym sam, że są osoby, do których może się zwrócić o pomoc i że często trzeba tylko o nią zapytać. Ksiądz Jan Kaczkowski mówił: „szału nie ma jest rak”, a ja chciałabym podkreślić: „jak jest rak to są ludzie gotowi cię wspierać!”


WYDARZYŁO SIĘ

Wydarzyło się

Uniwersytet Medyczny w Lublinie ponownie najlepszą uczelnią w regionie

Uniwersytet Medyczny w Lublinie ponownie najlepszą uczelnią w regionie!

2026-06-23 08:10:16

Uniwersytet Medyczny w Lublinie po raz kolejny został najwyżej sklasyfikowaną uczelnią województwa lubelskiego w Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2026. Nasz Uniwersytet zajął 22. miejsce w klasyfikacji ogólnej, uzyskując wskaźnik rankingowy (WSK) na poziomie 67,9 punktu.

obraz domyślny / default image

Pracownicy UMLub wspierają kształtowanie świadomości zdrowotnej mieszkańców Lublina

2026-08-12 09:46:18

Pracownicy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie włączyli się w realizację Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii dla Miasta Lublin na lata 2024–2026. 

dr n. med. Katarzyna Błaszkiewicz na tle aparatury

Krew jest darem życia. Rozmowa z dr n. med. Katarzyną Błaszkiewicz

2026-08-12 08:28:29

Krew to najważniejszy lek, którego nie da się zastąpić żadnymi innymi preparatami. Regularne oddawanie krwi pozwala na zapełnienie stanów magazynowych, a tym samym daje szansę na ratowanie ludzkiego życia. Między innymi o tym, jak pobrana krew trafia do potrzebującego pacjenta, na czym w rzeczywistości polega procedura oddania krwi ze wskazaniem i ile jeszcze jest do zrobienia w kwestii popularyzacji krwiodawstwa,…

Prof. Andrzej Głowniak z Katedry Kardiologii i Kardiochirurgii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wspólnie z zespołem kardiologów z Narodowego Centrum Sercowo-Naczyniowego w Ułan Bator

Pierwsze zabiegi ablacji PFA w Mongolii pod kierunkiem kardiologa z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

2026-08-11 09:03:49

Po raz pierwszy w Mongolii wykonano zabiegi ablacji migotania przedsionków z wykorzystaniem pulsacyjnego pola elektrycznego (PFA). W historycznych dla mongolskiej kardiologii procedurach uczestniczył prof. Andrzej Głowniak z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, który jako doświadczony operator i proktor wspierał miejscowych kardiologów we wdrożeniu nowej technologii.

 

Na zdjęciu dr n. med. i n. o zdr. Anna Modzelewska

Dr n. med. i n. o zdr. Anna Modzelewska nową Prezes Polskiego Towarzystwa Techników Dentystycznych

2026-08-11 06:31:00

Z dumą informujemy, że dr n. med. i n. o zdr. Anna Modzelewska, adiunkt w Zakładzie Technik Dentystycznych z Laboratorium Nowoczesnych Technologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, objęła funkcję Prezesa Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Techników Dentystycznych (PTTD).