Współczesna rzeczywistość cyfrowa sprawia, że niemal każdy użytkownik Internetu ma możliwość publicznego wyrażania swoich poglądów. Media społecznościowe, sekcje komentarzy pod artykułami czy fora dyskusyjne stały się przestrzenią intensywnej wymiany opinii, w której głos jednostki może być natychmiast zauważony przez szerokie grono odbiorców. Szczególnie istotną rolę odgrywa tutaj poczucie anonimowości oraz fizyczny dystans między nadawcą a odbiorcą komunikatu. Użytkownicy Internetu często funkcjonują w przekonaniu, że ich słowa nie niosą za sobą realnych konsekwencji, co sprzyja formułowaniu wypowiedzi bardziej radykalnych, a niekiedy również agresywnych. W takich warunkach łatwo o przekroczenie granicy kultury wypowiedzi.
Hejt w przestrzeni internetowej polega na umieszczaniu obraźliwych i nienawistnych wpisów na temat osoby prywatnej, instytucji, poglądów itp. Termin ten początkowo funkcjonował jedynie jako zjawisko obraźliwego atakowania w Internecie, jednak dziś jest obecne także w świecie realnym. Z perspektywy psychologicznej hejt internetowy nie jest zjawiskiem przypadkowym, lecz wynika z działania kilku wzajemnie wzmacniających się mechanizmów. Jednym z najważniejszych jest poczucie anonimowości, które zmniejsza świadomość konsekwencji własnych słów. W środowisku online użytkownicy często nie widzą bezpośredniej reakcji drugiej osoby, co osłabia naturalne hamulce społeczne. Wiąże się to z tzw. efektem rozhamowania, polegającym na większej skłonności do ujawniania emocji – także tych negatywnych – bez kontroli i refleksji. Internet staje się wówczas przestrzenią odreagowywania frustracji i napięcia z dnia codziennego. Dla części osób publikowanie obraźliwych komentarzy może pełnić funkcję regulowania emocji lub sprzyjać podnoszeniu samooceny. Ponadto większa liczba wulgarnych komentarzy pod danym wpisem zmniejsza poczucie indywidualnej odpowiedzialności za wyrządzaną krzywdę. Użytkownik może odczuwać, że jego komentarz nie ma aż tak dużej „siły rażenia”, gdy robi to z innymi. Pozostaje także kwestia społecznego przyzwolenia na hejterskie komentarze, które dla wielu użytkowników stanowią często formę rozrywki.
Dość powszechną formą usprawiedliwiania mowy nienawiści jest powoływanie się na tzw. wolność słowa, wolność wypowiedzi. Umożliwia ona swobodną wymianę opinii, wyrażanie sprzeciwu oraz prowadzenie otwartej dyskusji. Trudność pojawia się jednak w momencie, gdy idea ta zaczyna być rozumiana jako nieograniczone prawo do formułowania wypowiedzi raniących innych ludzi. Taka interpretacja może doprowadzić do zatarcia granicy między wyrażaniem zdania a naruszaniem godności drugiego człowieka.
Warto również w tym miejscu odróżnić hejt od konstruktywnej krytyki. Krytyka przede wszystkim uwzględnia kontekst, dobór słów oraz potencjalny wpływ wypowiedzi na odbiorcę. Zawiera argumenty i przykłady. Często towarzyszy jej także propozycja rozwiązania lub sugestia, jak można coś zrobić lepiej. Konstruktywna krytyka dąży do wzrostu i rozwoju osoby, która ją otrzymuje. Opiewa w język neutralny lub wspierający, pozbawiony ataków personalnych. Dzięki temu staje się elementem dialogu, a nie jednostronnym komunikatem. Umiejętność formułowania krytyki w sposób konstruktywny oraz rozpoznawania destrukcyjnych form wypowiedzi stanowi istotny element kompetencji społecznych w środowisku cyfrowym, a także świadczy o poczuciu odpowiedzialności użytkownika.
Hejt w Internecie nie kieruje się zasadami empatii i szacunku. Pozbawiony jest przesłanek merytorycznej dyskusji. Skupia się za to na atakowaniu, poniżaniu oraz ubliżaniu odbiorcy. Wypowiedzi formułowane są zazwyczaj w sposób agresywny, przepełniony wulgaryzmami i uogólnieniami. Nadawca nie zmierza do konkretnego celu, ważne jest tylko wymierzanie kolejnych ciosów, bez uwzględniania tego, jaki wpływ i znaczenie niosą dla innych ludzi – dlatego właśnie, wolność słowa nie powinna być traktowana jako usprawiedliwienie dla hejtu.
Słusznym rozwiązaniem wydaje się kształtowanie świadomości dotyczącej odpowiedzialności za własne słowa oraz wspieranie kultury dialogu opartej na wzajemnym szacunku. Istotną rolę odgrywać w tym procesie może edukacja medialna, która pozwala użytkownikom Internetu lepiej rozumieć konsekwencje publikowanych treści oraz rozpoznawać moment, w którym opinia przekształca się w formę krzywdzącej wypowiedzi. Równocześnie warto rozwijać kompetencje komunikacyjne, takie jak umiejętność rzeczowego argumentowania, aktywnego słuchania oraz formułowania konstruktywnej krytyki. Dzięki temu możliwe stanie się prowadzenie dyskusji, która sprzyja wymianie poglądów i prezentowania własnej perspektywy.
Bez hejtu… za to z wyrazami szacunku,
mgr Magdalena Wrońska