Oba wyróżnienia mają szczególny wymiar, ponieważ zostały przyznane przez organizacje reprezentujące pacjentów. Stanowią one wyraz uznania dla zaangażowania prof. Grzegorza Dzidy w rozwój opieki skoncentrowanej na potrzebach chorych, budowanie relacji lekarz–pacjent oraz działania na rzecz osób żyjących z cukrzycą.
Jak podkreśla profesor, otrzymane nagrody były dla niego dużym zaskoczeniem, ale przede wszystkim ogromnym zaszczytem.
– To dla mnie bardzo miła niespodzianka. Nie spodziewałem się, że organizacje pacjentów właśnie mnie wskażą jako laureata. Szczególnie cenne jest dla mnie to, że wyróżnienie pochodzi od osób, którym na co dzień służymy – od pacjentów i reprezentujących ich środowisk. Nagroda „Lider Pacjentocentryzmu” oraz ProDiabetes są potwierdzeniem, że w medycynie liczy się nie tylko wiedza i doświadczenie, ale także uważność na potrzeby drugiego człowieka, empatia i partnerskie podejście do pacjenta – mówi prof. Grzegorz Dzida.
Profesor zwraca uwagę, że idea pacjentocentryzmu stanowi dziś jeden z najważniejszych kierunków rozwoju współczesnej medycyny. Oznacza ona koncentrację wszystkich działań diagnostycznych, terapeutycznych i organizacyjnych wokół potrzeb pacjenta, który staje się partnerem w procesie leczenia.
– Obecnie jest to absolutny światowy trend. Odchodzimy od sytuacji, w której pacjent musi dopasować się do sztywnych schematów diagnostyki i terapii. To leczenie dostosowujemy do jego potrzeb, stylu życia i możliwości. Pacjent współdecyduje o ścieżce terapeutycznej i, jeśli jest taka możliwość, ma prawo wyboru sposobu leczenia – podkreśla.
Jak zaznacza prof. Dzida, szczególnego znaczenia nabiera to w przypadku chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca. Współczesna medycyna nie dysponuje metodami pozwalającymi na jej całkowite wyleczenie, dlatego kluczowe jest nauczenie pacjenta życia z chorobą.
– Nie ma już potrzeby „walczyć z cukrzycą”. Trzeba nauczyć się z nią żyć, właściwie ją kontrolować i sprawić, aby w jak najmniejszym stopniu wpływała na codzienne funkcjonowanie. To zadanie nie tylko lekarza i całego zespołu terapeutycznego, ale również samego pacjenta – zaznacza profesor.
Edukacja i współpraca jako fundament skutecznego leczenia
W opinii profesora skuteczne leczenie wymaga aktywnego zaangażowania chorego oraz ścisłej współpracy całego zespołu terapeutycznego. Obok lekarza ważną rolę odgrywają dietetyk, edukator diabetologiczny, fizjoterapeuta, a niekiedy również psycholog. Sam pacjent staje się pełnoprawnym członkiem zespołu, współdecydującym o przebiegu terapii i współodpowiedzialnym za jej efekty.
Jednym z największych wyzwań współczesnej diabetologii pozostaje także poprawa adherencji, czyli przestrzegania przez pacjentów zaleceń terapeutycznych. Jak przypomina profesor, ubiegły rok poświęcony był właśnie temu zagadnieniu.
– Nawet najlepsze leki i najnowocześniejsze metody leczenia nie przyniosą efektów, jeśli pacjent nie będzie stosował się do zaleceń. Dlatego tak duży nacisk kładziemy na edukację i budowanie świadomości zdrowotnej – wyjaśnia.
Zdaniem prof. Grzegorza Dzidy edukacja pacjenta jest jednym z fundamentów skutecznego leczenia. Polskie Towarzystwo Diabetologiczne prowadzi działania na rzecz włączenia porad edukacyjnych do koszyka świadczeń gwarantowanych dla pacjentów objętych opieką diabetologiczną.
– Elliott P. Joslin powiedział kiedyś, że „pacjent z cukrzycą, który wie więcej, żyje dłużej”. To zdanie pozostaje aktualne również dziś. Wiedza i świadomość pacjenta są kluczowe dla powodzenia terapii, dlatego tak ważna jest rola edukatorów diabetologicznych i pielęgniarek prowadzących edukację zdrowotną – podkreśla.
Profesor zwraca również uwagę na konieczność humanizacji medycyny i powrotu do holistycznego spojrzenia na chorego. Choć rozwój wysoko wyspecjalizowanych dziedzin medycyny jest niezbędny, pacjent często gubi się w złożonym systemie ochrony zdrowia. Dlatego tak ważne jest kompleksowe spojrzenie nie tylko na samą chorobę, ale również na jakość życia i codzienne potrzeby chorego.
– Organizacje pacjenckie mają dziś ogromny wpływ na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia. Ich głos jest słyszany przez decydentów, a dla mnie ogromnym wyróżnieniem jest to, że moja działalność – zarówno lecznicza, jak i edukacyjna – została przez nie dostrzeżona i doceniona – mówi.
Profesor podkreśla również, że skuteczne zmiany w ochronie zdrowia wymagają ścisłej współpracy środowiska medycznego ze stowarzyszeniami pacjentów:
– Jako lekarze dostrzegamy wiele potrzeb systemowych, jednak głos organizacji pacjenckich jest często jeszcze bardziej słyszalny. Współpraca ekspertów i pacjentów pozwala skuteczniej wprowadzać rozwiązania służące poprawie jakości opieki – zaznacza.
Zapytany o motywację do działań wykraczających poza codzienną pracę kliniczną, profesor nie ma wątpliwości, co daje mu największą satysfakcję.
– Najbardziej motywuje mnie pozytywny odzew pacjentów. Takie wyróżnienia, dobre opinie i świadomość, że moja praca ma realny wpływ na poprawę jakości życia chorych, są najlepszą motywacją do dalszego działania i rozwijania kolejnych inicjatyw – podsumowuje prof. dr hab. n. med. Grzegorz Dzida.